piątek, 30 maja 2014

100. Proszę zabić tego pana!

- Panie doktorze! Przyniosłam Panu rozkład zajęć na dzisiaj. Zaraz ma pan przeszczep serca u tego małego chłopca z siódemki. Właśnie znalazł się dawca. Wie Pan - sezon się zaczyna, ciepło, dawców więcej bo to się ludzie spieszą, żeby na grilla zdążyć. Z pięć godzin pewnie zejdzie, jak nie będzie komplikacji.

Tego pacjenta, co to miał planowy przeszczep nerki przesunęłam na popołudnie. Jest na czczo, te kilka godzin poczeka. W końcu i tak czekał kilka lat, to parę godzin...

Przed fajrantem musimy jeszcze przyszyć rękę temu rolnikowi, co mu się piłą zachciało bawić. Ta od dawcy do jutra już chyba nie wytrzyma. Leży w lodzie od wieczora...

Aaaa, nie... Mamy jeszcze kobietę do aborcji. No, tej to nie możemy dłużej odwlekać, bo jeszcze nam tu urodzi. Co to za gadatliwa baba panie doktorze. Ciągle mi gada jakimiś przepisami, jakby konstytucję i kodeks karny na jeden raz połknęła. Że musi, że szybko, jakbyśmy tu innej roboty nie mieli.

Reszta to same drobiazgi. Temu z zeszłego tygodnia coś koło szwów ropieje. Zabieg odhaczony, ale zerknąć trzeba. Siostry syjamskie z zeszłego roku przysłały laurkę, w zasadzie to dwie prawie takie same. Nie, bez załącznika. Może na poczcie zginęło?

Dzwonił ten sportowiec, co mu pan doktor kolano robił. Tak, dostał już odszkodowanie. Dziękował i polecił przekazać, że tak jak zwykle.

Na piątce ten z wyrostkiem strasznie wyje. Tłumaczyłam mu, że pan doktor zarobiony, a ten że go boli i boli. Jak tu jest, to musi boleć. Apap wziął i nic nie pomogło. Innych przeciwbólowych i tak nie mamy.

Nie, no sam kupił.

Tą babkę ze złamaną nogą odesłałam do przychodni. Oni tam teraz mają praktykantów, to będą mieli im dać coś do roboty.

O trzynastej musi pan uśmiercić tego gościa z dwójki. Podpisał. Ja wiem, ale sama widziałam jak mu żona pomagała trzymać długopis, żeby mu z ręki nie wypadł. To pójdzie szybko. Czemu ci durnie do zastrzyku z tiopentalu potrzebują lekarza? Sama bym mogła wstrzyknąć, nawet pan Henio, wie pan doktor - ten z nocnej ochrony - dałby radę. Sześć lat się uczyć, żeby zrobić głupi zastrzyk?

Wiem, że takie przepisy. Oj, pan doktor to by tylko przyszywał i wycinał. Że ciekawsze? Nie zauważyłam. Krwi pełno, co w tym ciekawego? Mus to mus. Proszę zabić tego pana, inaczej wypłaty nie dostaniemy...

foto z www.czestochowskie24.pl

********************************************************

Może mi ktoś wytłumaczy, czemu lewactwo chce zmusić lekarzy do zabijania i jednocześnie jest przeciwne restytucji profesji kata? Płaczą, że Breivik nie ma nowej konsoli, zaraz będą mu wypłacać odszkodowanie, że przez proces zmarnował rok czasu, który mógł przeznaczyć na studia. Taki komunitaryzm humanitaryzm.

Z drugiej strony hasła: ABORCJA I EUTANAZJA MIARĄ POSTĘPU!

Sam jestem za "inwazją dewocjonalnego klechistanu", jak to się był ślicznie wyraził redaktor Tomasz Lis. Tylko że u mnie się to nazywa wolność sumienia.

Chyba jestem zacofany...

29 komentarzy:

  1. dołanczam ochotniczo do tych zacofanych Mironq. Na całe szczęście jest nas większość w naszym pięknym Kraju-;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie nie lubię Uleczko, jak mi ktoś coś narzuca. Nie zbuduję komuś mostu, który po roku ma się zawalić tylko dlatego, że ktoś mi za takie coś zapłacił. A idioci chcą, żeby zmuszać kardiologa, dentystkę czy ortopedę do tego, żeby się nie migał od eutanazji, przerywania ciąży i przepisywania antykoncepcji.

      Ja tu czegoś nie rozumiem. Dlaczego antykoncepcja nie jest bez recepty? Dlaczego skoro aborcja to takie niby nic (ciąża to jednostka chorobowa?), to nie wykonują jej fryzjerki i kosmetyczki?

      Usuń
    2. Witam pięknie:
      @uleczka
      Szanowna uleczko czy naprawdę chcesz powiedzieć, że w naszym pięknym kraju większość ludzi cierpi na tak poważne schorzenie jak totalne pomylenie pojęć "sumienie" i " uchylanie się od wykonania dobrowolnie i świadomie przyjętych obowiązków pracowniczych" jakie zaprezentował mironq powyżej? Jeżeli masz rację, to zaprawdę powiadam Ci: biada nam!
      @ mironq
      Z całym szacunkiem ale mironq, pogięło Cię? Ja rozumiem, że te całą eutanazję wrzuciłeś od tak sobie, dla wzmocnienia ekspresji przekazu, ok. Ale nie chcesz czytelnikom Swoich wpisów chyba wmówić, że naprawdę jesteś przekonany, iż przepisywaniem środków antykoncepcyjnych a tym bardziej wykonywaniem zabiegów aborcyjnych zajmują się lekarze innych specjalności niż ginekolodzy? Jeżeli tak, to wytłumacz mi jak dorosłemu człowiekowi, po ukończeniu 6 letnich studiów można narzucić wybór tej akurat a nie innej specjalizacji. No do cholery jak? Co więcej, elementem egzaminu lekarskiego i specjalistycznego jest egzamin z odnośnych przepisów prawa i etyki lekarskiej, więc co? Nieświadome cielęta? Nie wiedziały na co się godziły i do czego zobowiązały? Ciekawostka przyrodnicza. Chyba, że masz tak rozciągliwe sumienie jak nie przymierzając niejaki Piecha, poseł/ minister/senator z zawodu. Inne praktykując w jednostce publicznej inne prywatnie. Ale nie przypuszczam by ten przypadek dotyczył również Ciebie.
      Nawet twój skądinąd słuszny i dowcipny passus dotyczący restytucji profesji kata
      ( podkreślam co do zasady przeze mnie akceptowany a nawet pożądany ), miałby sens w odniesieniu do rozpatrywanych zagadnień tylko wtedy gdyby u nas dopuszczalna prawnie była tzw aborcja na życzenie lub chociażby z przyczyn socjalnych. Ale nie jest, o czym jestem przekonany doskonale wiesz.
      A tak swoją drogą. Czy naprawdę w raz z miłą uleczką chcielibyście znaleźć się w sytuacji, w której lekarz, na ten przykład Świadek Jehowy odmawia Wam koniecznej ( odpukać ) transfuzji krwi stwierdzając radośnie, iż jego sumienie mu na przeprowadzenie takiego zabiegu nie pozwala? Chyba niekoniecznie, nieprawdaż?
      pozdrowienia
      grzes

      Usuń
    3. Grzesiu! Może coś przeoczyłem, ale deklarację podpisywali lekarze różnych specjalności, a nie jedynie ginekolodzy. Oczywiście nikt nikomu nie narzuca specjalizacji, ale wytłumacz mi, czy specjalista od małych dzieci, który przeprowadza operacje w łonie matki ma równie dobrze "naprawiać" płód i z tym samym zapałem porozrywać go na kawałki?

      Co do eutanazji to nie jest to temat, który nie powróci za jakiś czas. Pełzająco podążamy za zachodem. Nie wiem czy zauważyłeś, jak w mediach zamieniono słowo "rodzina" na "tradycyjna rodzina". Wiadomo w jakim celu. Robi się miejsce dla jakiejś innej "rodziny".

      Nie jestem za zmianą i zaostrzaniem obecnej ustawy antyaborcyjnej, ale skoro jak sam twierdzisz aborcji jest u nas tak niewiele, to nie znajdzie się kilku niewierzących ginekologów? Pamiętasz "primum non nocere". Moim zdaniem jak i wielu innych aborcja nie jest zabiegiem kosmetycznym, tylko zabija życie. Mam chyba prawo tak uważać. :-)

      Usuń
    4. Szanowny mironq'u pozwolisz, że zacznę od końca. Tak jak i Ty absolutnie uważam, że aborcja nie jest zabiegiem kosmetycznym, tylko zabija życie.I właśnie dla tego nie może być traktowana jako jedyny dostępny lub jedyny znany środek antykoncepcyjny a brak wiedzy, fałszywy wstyd, załgana, pełna hipokryzji postawa "środowiska" sprawia, że często, o wiele zbyt często tak właśnie jest. Pomijam już, że co najmniej kilka metod antykoncepcyjnych winno a nawet musi być stosowane pod nadzorem lekarza ale to już kwestia ewentualnej odpłatności lub jej braku a więc wobec meritum wtórna.
      Nie napisałem, że aborcji jest u nas niewiele bo to nieprawda. Niewiele
      ( stosunkowo ) jest tych legalnych jako, że wykonanie takiego zabiegu dopuszczalne jest przez prawo wyłącznie w 3 dobrze znanych przypadkach. Co innego strefa szara ( wyjazd za granicę ) oraz czarna. Tu liczba aborcji jest zastraszająca, a tak wcale być nie musi.
      I dalej. Nikt od lekarza specjalisty nie wymaga entuzjazmu dla dokonywania zniszczenia płodu, ale skoro są odpowiednio udokumentowane wskazania medyczne bądź sankcja prokuratora to dokonanie takiego zabiegu jest psim obowiązkiem lekarza i żadnej łachy w tym zakresie nie robi. A obowiązek znalezienia niewierzących ginekologów ( w co, chyba w łapówki ) może obciążać co najwyżej szpital ale nigdy biedną i tak nieszczęśliwą pacjentkę.
      Owszem deklarację sumienia podpisywali lekarze różnych specjalności. Ale ponieważ nigdy nie zdarzy im się stanąć przed takim dylematem moim zdaniem podpisywali wyłącznie dla hucpy, dla podkreślenia błagonadieżnych na danym etapie poglądów bądź kierowani instynktem stadnym ( nie wychylać się bo skoro sam jaśnie pan ordynator podpisał...)
      Co do niszczenia, absolutnie świadomego i celowego rodziny masz absolutną rację ale to już zupełnie inny temat.
      pozdrowienia
      grzes

      Usuń
    5. Wątpię, żeby ktoś podpisywał deklarację z obawy o robotę. Wtedy byłby to naprawdę katotaliban. :-)))

      Masz rację, że szpital powinien zapewnić do przeprowadzania aborcji lekarzy. Do tych legalnych wcale nie potrzeba ich tak dużo, a nie wszyscy są przeciwnikami jej wykonywania. Mnie w tej deklaracji cieszy jedna rzecz. Być może (dlatego deklaracja jest tak atakowana) kilku ginekologów powstrzyma się od dokonywania tych nielegalnych aborcji, choć wiadomo, że ci, którzy się tym parają są w jakiejś części wierzący, tyle że obrazek Matki Boskiej przegrywa pojedynek z obrazkami Jagiełły na bilecie NBP. :-)

      Usuń
    6. Katotaliban? Niekoniecznie. Po prostu szpitale a zwłaszcza kliniki uniwersyteckie maja u nas strukturę czysto feudalną, więc gdyby suweren oświadczył, ze jest wyznawcą zoroastryzmu też znalazłby niemało naśladowców.
      pozdrowienia
      grzes

      Usuń
    7. jeżeli czytałeś o prof. Chazanie i jego akolitach to masz mironq'u ładna ilustrację klauzuli sumienia w praktyce. Powodzenia
      grzes

      Usuń
  2. Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego w kraju podobno w 99 % katolickim, ktoś mówi o aborcji- w kategoriach dozwolona lub nie. Skoro 99% to sami wierzący katolicy to w czym problem? Przecież osoba wierząca nie stosuje ani antykoncepcji ani aborcji - bo przecież WIERZY w prawa boskie. Te pozostałe 1% wystarczy po prostu wysłać na banicję i będzie spokój.
    Ciekawe tylko ile to milionów będzie wtedy liczyć nasz Kraj. Nie bez powodu KRK w Polsce nie chce przejść na utrzymanie przez wierzących.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KK jest na utrzymaniu wierzących: poprzez tacę i poprzez podatki wypłacane z budżetu.

      Usuń
    2. Wiesz, jak to mówią "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Teoretycznie w dekalogu zawarte są wszystkie przepisy i można działać wyłącznie w oparciu o nie. Co ciekawe, za wyjątkiem tych odnoszących się do Boga, resztę przyjmuje za swoje każdy niewierzący. A jednak są świeckie przepisy karzące za kradzieże, zabójstwa i inne. Ustawa nie jest aborcyjna, tylko antyaborcyjna, choć sporo ludzi nie widzi różnicy.

      Doskonale wiesz, że w więzieniach siedzą głównie wierzący. To z powodu czystej matematyki a nie jakichś specjalnych skłonności do zła (chyba się nie mylę? ;-) ).

      Całe szczęście, że jest u nas wolność religijna i każdy może sobie wierzyć w co chce lub nie wierzyć wcale. Ale nie można zmuszać ludzi, żeby chowali swoją wiarę do kieszeni na jakiś czas lub na niektóre stanowiska wybierać jedynie niewierzących jak to proponuje Palikot.

      Jak komuś nie pasuje "nie zabijaj", to może sobie znaleźć kraj, gdzie takiego prawa nie ma (ale ciężko będzie). Aborcja nie jest procedurą leczniczą - Tobie tego nie muszę tłumaczyć - możemy się jedynie zastanawiać, czy antykoncepcja to jakieś zło, czy jedynie samo dobro. Zdania będziemy mieli różne. :-)

      KK (hierarchia, nie wierni) jest pazerny na kasę. Mówię to jako katolik, bo też to widzę i szlag mnie trafia. :-)

      Usuń
  3. I mnie możesz zaliczyć do zacofańców. Dobrze mi w moim Ciemnogrodzie, mimo, że stąpam po jego obrzeżach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie jestem chodzącym przykładem czegokolwiek, ale swoje zdanie mam, choć się czasem z nim nie zgadzam. :-)

      Podniósł się rwetes, jakby było o co. Niedługo będą pikietować przed kościołami, że nie można wziąć homoseksualnego kościelnego ślubu.

      Usuń
  4. To faktycznie pewna sprzeczność. I  żeby jedna. Feministki z jednej storny mówią o równouprawnieniu i i o tym, że pracownika winno się oceniać po zasługach nie płci. A jednocześnie wymyślają rożne psycholożki, socjolożki i inne sposoby na kaleczenie języka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja feministki podciągam pod lewactwo, bo o ile jestem w stanie zrozumieć lewicowe przekonania, to pewne ich hasła nie tylko ocierają się o absurd, ale po prostu są absurdalne. ;-)

      Usuń
  5. Dzień dobry

    Mam wrażenie, że z tym tekstem trochę się rozminąłeś z aktualnymi wydarzeniami, bowiem właśnie mamy temat dokładnie odwrotny od opisanego powyżej.
    Lekarskie "prawactwo" (to chyba antonim od "lewactwa", czyż nie?) właśnie napisało deklarację, że nie będzie wykonywać niektórych zabiegów, bo im "sumienie" nie pozwala!
    Q...wa! To "sumienie" nie przeszkadzało im studiować za darmo na państwowych uczelniach, robić specjalizację w państwowych szpitalach, brać pensję z "publicznych" placówek służby zdrowia a teraz tak im sumienie doskwiera, że już nie mogą wytrzymać... i pokazują środkowy palec swoim pacjentom!
    Może napisz notkę o tym, jak pacjentka umiera nie doczekawszy pomocy, bo lekarzowi "sumienie" nie pozwoliło podać leków albo wykonać zabiegu...

    Krzysztof z Gdańska

    p.s. napisałem trochę impulsywnie, ale przegięcie w KAŻDĄ STRONĘ jest ZŁE!
    A jeśli ktoś przegina podpierając się tzw. "wartościami" to jest nie tylko złe ale obrzydliwe. Przypomina mi fragment z Pisma Św., w którym Chrystus opisywał faryzeuszy jako "groby pobielane"... Warto jest przypominać ten fragment wszelkiemu "prawactwu" (nie tylko lekarskiemu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozminąłem się - założyłem, że czytać to będą ludzie zorientowani w tym co się dzieje. :-)

      Dla mnie słowo "prawactwo" jest nawet za lekkie do określania debili, którzy mienią się narodowcami. Moim zdaniem lekarz kształci się po to, żeby pacjentom pomagać najlepiej jak potrafi, a nie ich zabijać.

      Zajście w ciążę nie jest chorobą, którą trzeba "wyleczyć" przez usunięcie płodu. Antykoncepcja też zdrowia nikomu nie poprawi, a zepsuć może. Nie mówię tu oczywiście o lekach, których działaniem ubocznym jest antykoncepcja, a przepisywane są na inne choroby. A skoro owulacja i ciąża to nie choroby, to sio do kosmetyczki a nie do lekarza.Są kolejki a lekarze mają leczyć, a nie pilnować czyjejś dupy i dobrego samopoczucia. Prywatnie to sobie nawet mogą wycinać macice - nic mi do tego.

      Jestem za karą śmierci za zbrodnie, ale jestem w stanie przyjąć, że ktoś ma inne zdanie i nawet życie Breivika jest dla niego cenne.

      Przegięcia są zawsze złe. Nie wolno nikogo zmuszać do zabijania. Nawet żołnierzy nie zmusisz do zabicia cywilów. Lekarz się uczy żeby pomagać, a nie szkodzić - jakoś nie słyszałem o specjalizacji "aborcjonista". Ginekolog może pomóc wyleczyć różne rzeczy, donosić ciążę, ale czy musi je usuwać?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Oj, wcisnęłam "usuń" :(. To jeszcze raz. Zastanawiałam się (trochę z innej beczki), dlaczego lekarze tak rzadko uruchamiają procedurę "Niebieskie Karty" przy podejrzeniu przemocy domowej? To pewnie też może mieć jakiś związek z sumieniem :(

      Usuń
  6. Ja też mam swoje sumienie. I jest ono dla mnie ważniejsze niż cudze, sorry. Jeśli lekarze nie chcą przepisywać antykoncepcji, to niech spieprzają do własnych gabinetów. Wara od państwowych posad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to przyznaję Ci rację, jedynie recepta jest całkowicie przeciwstawna. Sam nie mam nic przeciwko antykoncepcji - jak ktoś chce jej używać - jego sprawa. Nie wiem czy wszędzie, ale w Gdańsku prezerwatywy można kupić w każdym sklepie bez recepty.

      Moim zdaniem cykl owulacyjny nie jest jednostką chorobową i tabletki antykoncepcyjne powinny być bez recepty. Jestem przeciwny temu, żeby za moje pieniądze na państwowych posadach kobiety majstrowały swoją biologią. Niech spieprzają do prywatnych gabinetów, tak samo jak przy powiększaniu cycków czy usuwaniu zmarszczek. :-) Miło, że wpadłaś. :-)

      Usuń
    2. Pigułka bez recepty? Trochę ryzykowne. Moim zdaniem rozsądnie jest zrobić sobie najpierw badania, które zaleca ginekolog. Nie używam pigułek, więc opieram się na cudzych relacjach.

      Prezerwatywy są dostępne i tanie, ale chyba nie każdy je lubi. ;)

      Usuń
    3. Apap i inne tego typu pigułki są bez recepty i jakoś nikt nie umiera. Idę o zakład, że zjem opakowanie dowolnych tabletek antykoncepcyjnych zgodnie z dawkowaniem i nic mi nie będzie. O bezpieczeństwo się nie martwię, kobiety mogą drżeć o skuteczność. A czy ginekolog pomoże coś dobrać? Tak samo jak pigułki przeciwbólowe. Jeden da tej pacjentce to, drugi coś innego, jeszcze trzeci zaproponuje coś jeszcze.

      Ja się nie dziwię, że słabo schodzą czarne prezerwatywy. Ponoć czarny wyszczupla. ;-)))

      Usuń
    4. Nie jest to całkiem tak. Są środki antykoncepcyjne, które oprócz swojej antykoncepcyjności służą też do leczenia innych schorzeń, dlatego muszą być przepisywane przez lekarza. Mam koleżankę, która musi je zażywać (ze względów zdrowotnych) i jest cała w strachu, że trafi na popier... (ideowego) lekarza, który w trosce o SWOJE sumienie odmówi jej przepisania lekarstwa. Koleżanka (może) od tego nie umrze ale zdrowie NAPEWNO jej się pogorszy.

      Pozdrawiam

      Krzysztof z Gdańska

      Usuń
    5. @ Mironq

      Na temat potencjalnej szkodliwości tabletek powinien się wypowiadać lekarz o określonej specjalizacji. Jeśli zlecane są badania przed przepisaniem takowych, to widocznie nie jest to takie głupie, że nie można o nie poprosić kosmetyczki, tylko trzeba zasuwać do przychodni.

      Usuń
  7. Wolę cię z całym twoim zacofaniem i czystym sumieniem niz pana Lisa z jego "postępem"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet sobie cenię, jeśli ktoś ma poglądy lewicowe. Ale lewica od lewactwa różni się tak jak krzesło od krzesła elektrycznego. Lewactwu to nawet skrzyżowania się z krzyżem kojarzą. :-)

      Usuń
  8. No własnie, to tak jak ja. Szanuję ludzi o skrystalizowanych pogladach, ktorzy maja cos ciekawego do powiedzenia. Niedawno na imprze u znajomych poznałam starego greckiego lewicowca i byłam pod wrażeniem znajomości przez niego historii, w tym szczegółowej historii powojennej Polski. z mądrym czlowiekiem, nawet jak się ideowo nie zgadzxasz, to przyjemnie jest porozmawiać, ale to co uprawia lewactwo to jakas histeria, shizofrenia polityczna. Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  9. Myslę, że dyskusja powinna zboczyć na określenie co to jest SUMIENIE. Mówiąc że nie pozwala mi na to moje sumienie każdy z nich ma kompletnie co innego na myśli. Mnie się wydaje, że ma na myśli portfel, inną pracę, oklaski tłumu itd. Sumienia tu nie ma. Już dawno nie liczy się chory, tylko interesy lekarzy i personelu. Nie widzę zupełnie tutaj dobra pacjenta i nie szkodzenie zdrowiu przy tak ujętym temacie. Po to są lekarze, bo KAŻDY człowiek jest inny, gdyby każdy był taki sam to można by się było leczyc według schematów, tak jak rower marki....ma części zamienne. Ludzie nie są jednakowi i z tym mamy największy problem. Czasem należy odmówić aborcji, ale czasem trzeba podjąć tą dramatyczną decyzję.

    OdpowiedzUsuń